RSS
poniedziałek, 23 stycznia 2012

No i niespodziewanie mamy już 23 dzień nowego roku 2012! Czas leci bardzo szybko.

Zimę mamy zupełnie dziwną w tym roku. To chyba najcieplejsza zima jaką pamiętam. Leży u nas co prawda śnieg, ale nie pamiętam zupełnie by w styczniu padały deszcze ze śniegiem (!???).

Po seriii choróbsk Ignas ma zakaz chodzenia do przedszkola do marca. Od września ubiegłego roku miał wciąż infekcje - tyle, że na zmianę: tzn. raz oskrzela, raz ucho + nawracające zatoki (tzw. zielony "przedszkolny" gil) a na początku stycznia sytuacja rozwinęła się na tyle, że miał wszystko na raz (!) i trzeba było serii (14) zastrzyków z Biofurazyny. Do tego dochodzą jak na razie na stałe wziewy, bo w ostatniej infekcji pojawiły się  "świsty". Druga serie testów i wizyta u u alergologa 31 stycznia. Pierwsza seria - na roztocza, pleśnie, grzyby itp. wyszła ujemnie. 

Zastanawiam się nad jakąś szczepionką uodparniającą, bo naprawdę ręce opadają. Może IRS 19? 

Poza tym zmieniam miejsce pracy. Po wychowawczym miałam wrócić na stare "śmieci", ale okazuje się, że mojego etatu już nie ma, a wziąwszy pod uwagę ceny benzyny dojazdy po 140km dziennie robią się mało opłacalne. Tak więc żegnam się w poniedziałek ze starym miejscem i witam nowe (do tej pory pracowałam tam na umowę o dzieło), choć dobrze znane :)

18:32, w_isienka
Link Komentarze (2) »
sobota, 24 grudnia 2011

Narodziłem się nagi – mówi Bóg – abyś potrafił wyrzekać się samego siebie.

Narodziłem się ubogi, abyś mógł uznać mnie za jedyne bogactwo.

Narodziłem się w stajni, abyś nauczył się uświęcać każde miejsce.

Narodziłem się bezsilny, abyś ty nigdy mnie się nie lękał.

Narodziłem się w miłości, abyś ty nigdy nie zwątpił w moją miłość.

Narodziłem się w nocy, abyś ty uwierzył, iż mogę rozjaśnić każdą rzeczywistość spowitą ciemnością.

Narodziłem się w ludzkiej postaci – mówi Bóg – abyś ty nigdy nie wstydził się być sobą.

Narodziłem się jako człowiek, abyś ty mógł stać się „synem Bożym”.

Narodziłem się prześladowany od początku, abyś ty nauczył się przyjmować wszelkie trudności.

Narodziłem się w prostocie, abyś ty nie był wewnętrznie zagmatwany.

Narodziłem się w twoim ludzkim życiu – mówi Bóg, – aby wszystkich ludzi zaprowadzić do domu Ojca.


====

 

Łamiąc się opłatkiem życzę aby w waszym życiu było wiele cudownych snów, aniołów i mędrców.

By światło tamtej Betlejemskiej Nocy rozjaśniało nasze noce i byśmy umieli na wszystkie trudne sprawy patrzeć w perspektywie i blasku tamtych wydarzeń w Betlejem.

Szczęśliwego Nowego Roku 2012!



ikona boze narodzenie

08:30, w_isienka
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 grudnia 2011

Nie wiem jak to się dzieje, ale mąż nadal chruchlający - pomimo antybiotyku suchy kaszel ma nadal (tylko go jest jakby lekko mniej) i nie wiem co o tym myśleć (?). Zazwyczaj po 3 dniach antybiotyku powinno być lepiej, a tu jest tylko nieco lepiej, ale bez przesady.

U Ignasia doszło nam do kompletu zapalenie spojówek (jak stwierdziła pani okulistka, u której wczoraj byliśmy) wszystko od zielonego kataru. Zielony katar zaczyna mi spędzać sen z powiek, bo sie to cholerstwo przyplątało i nie chce odpuścić i atakuje: albo oskrzela, albo uszy, a teraz oczy!!!  Faszeruje dziecia syropem z cebuli, który o dziwo nagle polubił (!) - nie wiem czy to cokolwiek da (???)

Co u mnie: załapałam zap. tylnej ściany gardła i jutro nawiedzam pana dr co by mi zapisał Biseptol, bo inaczej skończy sie u mnie antybiotykiem i zapaleniem oskrzeli lub tchawicy (jak to sie u mnie dzieje zazwyczaj gdy przegapię sprawę w odpowiednim momencie) - a tego nie chcę.

A jutro (jak sie uda) lądujemy na kontroli u pediatry - ciekawe czy zarządzi wymaz z gardła i z nosa?

Wszelkie sugestie na pozbycie się zielonego gila mile widziane...

21:38, w_isienka
Link Komentarze (1) »
sobota, 10 grudnia 2011

Takie mnie ostatnio nachodzą właśnie refleksje - jak w tytule. Nigdy nie miałam wielu przyjaciół, ale ci, których mam są na wagę złota. Życzę tego każdemu.

Co u nas? Ano mój szanowny małżonek - po moich 2 tygodniach ględzenia :))) - w końcu wybrał sie do lekarza. Odtrabię to jako swój wielki sukces - tym bardziej, że dostał na dzień dobry antybiotyk - więc wychodzi na MOJE :D  Ignaś z resztą tez na Pulmicorcie, Mucosolvanie i antybiotyku. Więc mamy szpital w chałupie.

W tzw. międzyczasie był św. Mikołaj - i spotkanie ze św. Mikołajem w przedszkolu. Ignaś bardzo chciał tam być więc wybrałam się z nim na godzinkę do przedszkola - zdjęcia zamieszczę na FB :)

A św. Mikołaj był taki "prawdziwy" - tzn. w mitrze, ornacie, albie i z pastorałem!

15:36, w_isienka
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 05 grudnia 2011

Oprócz tego, że u nas wszyscy chruchlający. Mąż oczywiście lekarza nie nawiedzi - no chyba, że jak to mawiał "Gargamel" w 40-latku "nogami do przodu" :) Ja robię w tej rodzinie za pielęgniarkę i lekarza i jednocześnie chruchlające stworzenie 3w1 - całe szczęście już zdrowiejące :) Igi niestety walczy od września z zielonym gilem co - jak powiedziała nasza pediatra - będzie nawracało (niestety) wywołując przeróżne choróbska zza pazuchy. Tak więc zaliczyliśmy już od września: zap. oskrzeli, zap. ucha (i pewnie zatok) i teraz znowu zap. oskrzeli. Antybiotyk jak na razie był tylko raz - reszta na wziewach ładnie schodzi, a gil zielony zniknął po kropelkach robionych w aptece na bazie sterydu i Nasivinu (mielismy dawać przez 5 dni). Ciekawe kiedy znowu powróci? - wrodzony optymizm podpowiada mi, że bardzo szybko :D  Jutro wysyłam dziecia na 1/2 h do przedszkola, bo przecież tam będzie MIKOŁAJ więc jak tu opuścić taką atrakcję??? Igi jeszcze nie jest doleczony, ale kaszel mu sie ładnie odrywa więc pewnie w przyszłym tygodniu go znowu poślę. Dziś za to nawiedziła mnie koleżanka z córeczką (pół roku młodsza od Ignasia) i tu suprise - dzieciaki, które dotąd zawsze ładnie się razem bawiły teraz wyrywały sobie zabawki!!! Poczucie egocentyzmu i własności wzrosło widać od ostatniego razu bardzo - co podobno jest typowe dla 3-latków (mam nadzieję, że przechodzi???). Ewentualnie - może to wpływ przedszkola???

Wybrałam się wczoraj do kina na "Listy do M." - i... zaraz wróciłam, bo zabrakło biletów!!!! Ludziska walą na ten film drzwiami i oknami! No szok! Kupiłam więc bilet na dziś i robię sobie czas relaksu - a co! I matce Polce sie coś od życia należy :)

A z lektur na zimowe wieczory polecam "Dom na Zanzibarze" - pożyczyłam z biblioteki - suuuper!!!!!!!!!!!

Zanzibar

16:35, w_isienka
Link Komentarze (1) »
sobota, 26 listopada 2011
czwartek, 03 listopada 2011

Ech, nie mogę tego nie napisać - to było piękne lądowanie i szczęśliwe! Jednak odzyskałam wiarę w to, że z katastrofy samolotowej można się uratować. Zawsze jak siedzę w samolocie na pokładzie, już przypięta pasami, i stewardesy pokazują jak zachować się w sytuacjach awaryjnych mam ochotę zapytać: "a spadochrony to gdzie?" :)

Brawo panie kapitanie i załogo!!!! KTOŚ ewidentnie nad Wami czuwał :)

07:26, w_isienka
Link Komentarze (1) »
sobota, 29 października 2011

W związku z wszechobecnym trąbieniem o Haloween (zwłaszcza w radiu) i związanymi z tym przebierankami... skojarzyło mi się spotkanie z dziadkiem Karkonoszem w czerwcu tego roku. Otóż dziadek ten straszy w okolicach wejścia do kolejki linowej do wjazdu na Kopę (dla chcących zaliczyć Śnieżkę). Ów człowiek - przebrany za dziadka Karkonosza - jak mniemam chce zarobićparę groszy na cykaniu pamiatkowych fotek z turystami. Otóż: drogi dziadku Karkonoszu spod Kopy w Karkonoszach! Musisz waść zmienić strój albo przebranżowić sie na haloween, bo wszystkie dzieci ewidentnie sie ciebie bały (Igi zwłaszcza) i zarobek z tego raczej marny :)

 

P.S. A u nas nic ciekawego: same choroby. Nie ma co pisać :-P

14:47, w_isienka
Link Komentarze (1) »
środa, 12 października 2011

Tamta infekcja okazała się zapaleniem oskrzeli, ale było to chyba najdziwniejsze zapalenie oskrzeli, bo bezkaszlowe. Dopiero po wziewach zaczęło sie odkasływanie - a tak poza tym to jedynym objawem był mega marundy Ignacy. Po 2 tygodniach w domu posłalismy dziecko do przedszkola - jak sie okazało na 2 dni. W nocy wymioty i rano mega pranie (3 komplety pościeli + 2 kocyki). Wymioty się uspokoiły, za to pojawiła się gorączka (38st.C) więc znowu Nurofen. Jelitówka jak nic - pani w sklepie tez mi mówiła, że jej dzieciaki chore na to samo. Znowu więc przerwa od przedszkola. Szkoda. Ignas mi opowiadał jak to pani im gra na skrzypcach (wielka fascynacja tym instrumentem, bo gitarę to Ignaś zna od życia prenatalnego). A TUTAJ można zobaczyć jak maluch gra na skrzypeczkach (metoda Suzuki) - so cute! - jak mawiają Amerykanie :)

17:32, w_isienka
Link Komentarze (1) »
wtorek, 27 września 2011

No i w końcu dostaliśmy się do pani dr. Dz. Obstawiamy wirusa przedszkolnego. Gardło zainfekowane, ale nie jakoś masakrycznie. Zaleciła 3 dni dawać wziewy, no i muszę jutro rano biec do przychodni, bo się okazało, że mam 3 inhalatory, ale wszystkie przeterminowane! I pomyśleć, że nie używałam tego już pełne 2 lata (!!!) Jak dobrze pójdzie to przedszkole powitamy znowu od poniedziałku... i dobrze, bo ostatnie dni byłam jak połamana... a mąż ma całą serie wyjazdów i nie wiadomo kiedy się ta cała kołomyja wyjazdowa skończy....

Pogoda piękna się zrobiła i od paru dni mimo kalendarzowej jesieni mamy znowu lato! Jak dla mnie mogłoby trwać cały okrągły rok - w tym celu musiałabym się chyba wyprowadzić na Kanary :)))))))))

20:11, w_isienka
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 36
Zakładki:
Dla dzieci
Fajne blogi
GRY
Historia
Hobby
Karaoke
KARMIENIE
Kliknij tu!
KSIĘGA GOŚCI
Kulinarnie
Minnesota
Nasze fotki
O. Augustyn Pelanowski
Ogród
Rodziny wielodzietne
X. Pawlukiewicz
Znajomi
ślub, wesele ************************************************** DaisypathAnniversary Years Ticker ************************************************** Lilypie Next Birthday Ticker ************************************************** Lilypie Next Birthday Ticker ************************************************** Lilypie Next Birthday Ticker ************************************************** ************************************************** Nakarm PANDĘ! Kliknij na zakładke "MORE" i podaj jej bambusową gałązkę! ************************************************** free glitter text and family website at FamilyLobby.com www.babyradio.pl - Pierwsze Radio Dzieci